
Złociutki jeszcze niewiele życia przeżył, ale na pewno
wielkim
osiągnięciem był przyjazd do nas. Ledwo co stał się odpowiedzialny
sam
za siebie (tydzień wcześniej odstawiony od matki) a już kazano
mu jechać
przyczepą i to w samotności, na nie małą odległość- bo aż 400km!!!
Nieco
zdezorientowany, jednak zniósł to nad wyraz dobrze, aby wieczorem
poznać
swojego nowego, starszego kumpla. Wszystkie te nowości jedynie
zmotywowały go do próby podporządkowania sobie wszystkich wokoło
=)
|